wtorek, 3 marca 2009

W JAKI SPOSÓB STOEN NAS OSZUKUJE





W DNIU 19.03.2007 ZOSTAŁ ODŁĄCZONY PRĄD DO MIESZKANIA 
A ZARAZEM DO LICZNIKA NR: 2938133 POPRZEZ ZAMONTOWANIE KORKA BLOKUJĄCEGO (zdjęcie powyzej)
...
OD TEGO MOMENTU NIKT NIE UŻYWAŁ ENERGII PONIEWAŻ NIE BYŁO TAKIEJ MOŻLIWOŚCI
...
KORZYSTAŁAM OD DNIA 19.03.2007 Z DRUGIEGO LICZNIKA (NR. 19949577) KTÓRY DZIAŁA DO DZIŚJAK SIĘ OKAZAŁO W PAŃSTWA KOMPUTERZE TEN WŁAŚNIE 
LICZNIK (NR. 19949577) WIDNIEJE JAKO ODŁĄCZONY CO NIE JEST ZGODNE Z PRAWDĄ
...
PAŃSTWA PROGNOZY DOTYCZĄCE LICZNIKA NR. 29381331 OD DNIA 11.01.2007 do 10.01.2008 ZOSTAŁY SPRZEDANE JAKO DŁUG .
...
PROSZĘ O SKORYGOWANIE WYLICZEŃ DOTYCZĄCYCH LICZNIKA NR: 29381331 I POSUMOWANIE WSZYSTKIEGO
W PRAWIDŁOWY SPOSÓB CZYLI DO DNIA FAKTYCZNEGO ZABLOKOWANIA PRĄDU (19.03.2007)
...
DŁUG SPRZEDANY ZA TEN OKRES (11.01.2007 - 10.01.2008) TO 3196.15PLN 
W CIĄGU TEGO CZASU NIKT NIE UŻYWAŁ ENERGII ELEKTRYCZNEJ 
I LICZNIK NR.29381331 POWINIEN WSKAZYWAĆ STAN Z DNIA 19.03.2007.
(do dnia dzisiejszego zamontowany jest korek który blokuje dostęp do prądu założony 19.03.2007)

UJMUJĄC SPRAWĘ W 3 SŁOWACH :
STOEN ODŁĄCZYŁ PRĄD W MARCU 2007 A NASTĘPNIE NALICZYŁ PROGNOZY 3TYŚ PLN
DO 2008 ROKU KTÓRE MUSIAŁAM ZAPŁACIĆ ! DO TEGO ODŁĄCZONY LICZNIK PO ROKU MIAŁ 
WIĘKSZE WSKAZANIE ! ! ! TYLKO JAKIM CUDEM SKORO BYŁ ODŁĄCZONY ???
JESTEM W POSIADANIU DOKUMENTÓW , MAILI, ZDJĘĆ ORAZ INNYCH ZEBRANYCH DOWODÓW KTÓRE WYKAZUJĄ DRASTYCZNE BŁĘDY PRACOWNIKÓW FIRMY STOEN .

Na koniec dodam że STOEN zwrócił część nadpłaty (700pln) firmie windykacyjnej o czym nikt 
mnie nie poinformował i w przypadku braku tej wiadomości którą uzyskałam zupełnie 
przypadkowo pieniądze te by przepadły . Jest to tylko część sumy którą STOEN naliczył 
bezpodstawnie , przypomnę że wpłaciłam całą kwotę której ode mnie zażądano choć energii w 
tym czasie nie używałam ponieważ prąd był odłączony na klatce schodowej (nadal są plomby !!!)

O pieniądze te (ok.3tyś pln) można było walczyć i bez problemu je odzyskać jednak trwałoby to
rok a nawet dłużej i wiązałoby się z tak dużą stratą czasu że postanowiłam zaprzestać 
dochodzić swoich praw . Jednak uzmysłowiło mi to jak wielki bałagan panuje w firmie STOEN ! ! !

W placówce firmy STOEN nie ma możliwości dochodzenia swych praw , próba jej załatwienia 
poprzez mail skończyła się po drugiej odpowiedzi...w momencie gdy nie potrafiono mi 
uzasadnić swych decyzji zaprzestano mi odpowiadać ! ! ! w placówce pracownik (kobieta) 
powiadomiła mnie (z widoczną satysfakcją) że stwierdzono u mnie błąd w liczniku i jego 
podłączeń !!! tylko jak mógł to stwierdzić STOEN gdy licznik był od 5 miesięcy odłączony ! ! ! 
i NIE DZIAŁAŁ W OGÓLE ! ! !

-------------
PS.

W MARCU 2007 UREGULOWAŁAM WSZELKIE ZALEGŁOŚCI WPŁACAJĄC 2100 PLN
OD TEGO MOMENTU NIE UŻYWAŁAM PRĄDU A MUSIAŁAM MIMO WSZYSTKO PO 
ROKU ZAPŁACIĆ PONAD 3TYŚ ZŁOTYCH ...

a cały problem się wziął jedynie z tego : zapytana w marcu 2007 przez pracownika STOEN  czy zakończyć umowę - pomyślałam że może lepiej licznik zostawić i płacić po 10pln miesięcznie ... jak się okazało był to gwóźdź do trumny który mnie kosztował ponad 3tyś złotych ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz